skradziony uśmiech Mony


symbol Merkurego jakim oznaczone zostały niektóre zdjęcia świadczy, że pozwoliłem je sobie ?:> ściągnąć z netu oraz podrasować. to uwaga dla porządku i spokojnego sumienia.

joty do strony

tytuł: MARTWY PERON W RUCHU pochodzi z włoskiego. kiedyś zapytano mnie w tym języku o adres bloga. powiedziałem: po polsku jest prosty, lecz jak go przetłumaczyć? wyjaśniłem o co chodzi i dostałem odpowiedź: binario morto. in movimento dodałem, bo byłem wtedy w podróży. ładnie zabrzmiało i tak zostało.
i)
sygnatura solar plexus [lub jej wariacja] jaka pojawia się przy niektórych tekstach, oznacza impresje deliryczno-oniryczne sprzed mego definitywnego stoczenia na bocznicę :> wydobywałem je z przeszłości /publikowałem na stronie/ stopniowo, potem zebrałem je na osobnej podstronie, bo zauważyłem, że w swym rozdrobnieniu nie utraciły wspólnego, istotnego mianownika: jest nim właśnie ów splot słoneczny, znane z anatomii miejsce niezwykle wrażliwe na cios, po którym może braknąć tchu.
ii)
przy okazji zbliżającego się nowego roku, odpowiem na zadane kilkakrotnie pytanie: dlaczego na bocznicy nie ma zakładki „about me”. to nie przeoczenie. jestem człowiekiem nowego Średniowiecza, anonimowym twórcą walącej się katedry. nie żartuję. jako uczeń gniewnego filozofa Bierdiajewa, rzadko to robię :>

Uwaga! Увага!

cyrylica jaka czasem zastępuje nasz alfabet łaciński, pojawia się w roli prostego do złamania szyfru. używam go z premedytacją: słowa nader istotne wymagają nieraz podkreślenia, nawet przez zaciemnienie.